Wysokie obroty

29 września 2008

Czasami mam wrażenie, że dookoła mnie szaleje tornado. Rzeczy pojawiają się i znikają, przybliżają i oddalają. Ludzie mówią tak jakby szybciej. Nie oznacza to, że czuję się, jakbym nad czymś tracił kontrolę. Raczej wręcz przeciwnie – że widzę „więcej”. Do takich momentów najlepszą ścieżką dźwiękową jest „Harder, better, faster, stronger”.

Jednym z objawów tornada jest uczestnictwo w kilku projektach na raz. Tak było w poprzedniej firmie, kiedy jednocześnie bawiłem się pisaniem skryptów do Synergy i pomagałem przy symulatorze. Tak jest teraz, kiedy oprócz wspierania klientów z Korei (pod koniec zeszłego i w tym tygodniu), pracuję z kolegami nad zupełnie innym projektem. Zaczęło się w poprzednim weekendzie (sic!) i potrwa to pewnie kilka tygodni, wliczając w to weekendy po drodze (Marcin, potrzeba pomocy, trzeba by przyjść jutro, oni będą pracowali w weekend. Przyszedłbyś?).

Work It… Make It… Do It… Makes Us…
Harder, better, faster, stronger

Tags: