Lubię nadgodziny…

29 października 2008

…z umiarem, ale zawsze to dodatkowa forsa. Wczoraj była wypłata, z nią przyszedł zwrot za nadgodziny. Udało mi się spłacić sponsorów od biblioteki, a do tego jeszcze wpłaciłem resztę nadgodzin na mojego laptopka.

Tags: , , ,

Logo szkoły

21 października 2008

Gdzieś około siódmej klasy podstawówki w naszej szkole rozpisano konkurs na logo. Pamiętam, że wpłynęły tylko dwie prace: moja i kolegi z tej samej klasy. Na jednej była tarcza, szarfa nad tą tarczą i „17”, na drugiej była podkowa, pędzel, ołówek i „17”. Obie prace zostały połączone przez jedną z nauczycielek plastyki, a żaden z nas nie wygrał, bo „logo każdego z nas znacząco różniły się od finalnego” (młody wtedy byłem, niewyszczekany, pojęcie plagiatu, w szczególności plagiatu mojej pracy, nie było mi znane ;), choc pamiętam uczucie niesprawiedliwości).

Nie to jest jednak powodem do napisania tej notatki, jest to raczej tło historyczne. Otóż przez przypadek trafiłem na stronę mojej podstawówki i zacząłem sobie ją od niechcenia przeglądać. Okazuje się, że z okazji tegorocznego trzydziestolecia szkoła zafundowała sobie sztandar. Który wygląda tak:

Sztandar

Więcej tutaj.

Tags: ,

Eksperyment

20 października 2008

Około tygodnia temu postanowiłem rozpocząć przywatny projekt społeczny, powiedzmy… Projekt: Wejherowska. Projekt rozpisany jest na 4 lata i zakłada serię zmian w moim życiu.

Dziś odbyła się pierwsza akcja Projektu Wejherowska: próba rozliczenia się z Uczelnią. Poszedłem do Biblioteki Głównej PWr, żeby dowiedzieć się, z czym im zalegam i jaka jest kwota kary. Pani jak znalazła mój rekord to aż pojaśniała: -A to pan jest ten pan za 1000 złotych! Okazało się, że cena 10gr/dzień/książkę dla pięciu książek i siedmiu lat potrafi się nieźle skumulować… Nic to: jest możliwość zapłacenia „odrobinę mniej”: -Bo wie pan, my tu mamy taką listę książek, które chciałybyśmy mieć… Ech!

Tags: ,

Games to wait for

18 października 2008

Games for Windows Normalnie nie śledzę rynku gier, dlatego informacje o tych tytułach wzięły mnie z zaskoczenia. Jednak na tyle polubiłem oba (serię, w przypadku pierwszego tytułu i jedną, na razie, grę w przypadku drugiego), że postanowiłem coś o nich napisać.

Read more »

Tags: , , , , , ,

Ochłapy

16 października 2008

Uaktualniony 17-calowy MacBook Pro zachowuje oryginalny aluminiowy design, a do tego oferowany będzie standardowo z wysokiej rozdzielczości wyświetlaczem 1920 x 1200, podświetlanym LEDami oraz z większym dyskiem 320GB lub opcjonalnie z dyskiem solid state 128GB. (Za MacRumors, tłumaczenie własne)

Bodaj by ich pokręciło…

Tags:

Jesienna wędrówka

15 października 2008

By Patrisha

Kiedy widzę takie zdjęcia, mam ochotę na długą wędrówkę przez las, jakeś górki, może nawet Stołowe… Byleby nie padało. I było w miarę ciepło. Ale to zdjęcie (oba zdjęcia Partycji) właśnie to obiecują.

Picasa nie wpółpracuje dobrze z Lightboxem, więc powyższe zdjęcie to kopia na moim serwerze. Jeśli chcecie zobaczyć zdjęcie tak, jak pokazuje to Partycja, musicie zobaczyć je u niej.

Tags: ,

Apple notebook refresh

14 października 2008
MacBook Pro (late 2008)

MacBook Pro (late 2008)

Właśnie skończyło się kolejne show Steva J. w Cupertino, CA. Pokazywał nowe MacBooki i MacBooki Pro. Tak jak przy poprzedniej okazji, tak i teraz serwisy plotkarskie przedstawiły wiele szczegółów na długo przed pokazem. Faktycznie wykrawają sporą część konstrukcji z jednego bloku aluminium (co ma powodować, że maki będą lżejsze i sztywniejsze), duży szklany touchpad z multi touchem, itd.

Planuję zakup MacBooka Pro 17″, więc trochę mnie zaniepokoił jego brak w prezentacji. Jednak w sesji Q&A jeden z odpytywanych (Tim Cook) odpowiedział, że odświeżenie laptopów dotyczy także siedemnastek. Z drugiej strony – sklep Apple’a pokazuje tylko nowe 15″, siedemnastki wyglądają jak te starsze pomimo „naklejki” NEW…

No i glossy. Nie będzie matowych wykończeń. Trochę mnie to bardzo martwi. To może być single feature, który przekreśli całą zabawę w kupowanie maczka zamiast jakiegoś, dajmy na to, hapeka. Będę musiał się długo przyglądać w jakimś iSpocie.

Last minute: sklep Apple’a właśnie padł. Konfigurator 15″ odpowiada Error Serving Request.

Tags:

Szkolenie z…

9 października 2008

Dowód

Jak pisałem wczoraj, firma wysłała nas do Bielawy na szkolenie. Którego nie było. To znaczy, w sumie było. Tylko trwało 30 minut (albo 45 – jeśli uznać fragment Samych Swoich za część „szkolenia” [albo 15 – jeśli odrzucić pierwsze straszne pół godziny]).

Pierwszy hint, który całkowicie przeoczyłem, jak zresztą chyba wszyscy niewtajemniczeni, to „drugi dzień wolny” i „czas trwania zajęć: 12 godzin” w jednym mailu. Eeee… to znaczy: w jaki sposób?!? Ten plan jest nierealny! No bo własnie był. Drugi hint przyszedł od Krystiana („pana Prezesa„), który po angielsku przeprosił Frode, Rikarda i całą resztę, że szkolenie jest po polsku, ale będą mogli wyjść już za pół godziny.

Szczerze powiem, że jako stary „wyjadacz” widziałem kilka szkoleń, całkowicie poprawnych, gdzie w ramach rozgrzewki pokazywano nam, jak czegoś nie robić. Albo szkolenia z asertywności, gdzie szkoleniowiec brał ludzi pod włos i czekła kiedy się zbuntują. Kiedy więc zobaczyłem koszmar w stylu uczelnianym uznałem po prostu, że to własnie takie branie pod włos (-Czy mogę zadać pytanie? -Nie! Nie może Pan!) i zaraz się skończy, a po nim będzie normalne szkolenie. Po dwudziestu minutach zacząłem być zły. Po trzydziestu farsa została przerwana tylko po to, żeby kolejną poprowadzić, tym razem udając normalne szkolenie.

Kartka żywnościowa

Okazało się, że „wykładowcy” to wynajęci ludzie, którzy robili wprowadzenie do swoistego LARPa, w którym grupami mieliśmy się wcielić w oddziały żołnierzy, którzy koło 45 roku poszukują zagubionego przez Niemców złota. A umiejscowienie szkolenia w Bielawie wynikało pewnie z tego, że do Włodarza, wielkiej podziemnej fabryki zbudowanej w ramach projektu Riese, był w sumie rzut beretem. Były zagadki logiczne, „zwiad”, przejazd wojskową ciężarówką po wertepach (-Hamowanie to nie problem, najwyżej się na was przwerócę, ale jak on przyśpieszy, to się przez burtę wypierdzielę!), kartki żywnościowe, kuchnia polowa, jazda drezyną pod górę na czas (spasowałem), strzelanie do celu, kronika filmowa, no i poszukiwanie złota Gór Sowich. Całość skończyła się imprezą w stylu retro z żurkiem w chlebie i rybą… (co to była za ryba?). Do tego duuużo alkoholu i karaoke z kilkoma fajnymi piosenkami, ale także z Białym misiem, czy Żółtym jesiennym liściem, takie trochę wesele… Poza tą rzeczą jednak: podobało mi się!

A co do mojego zarzutu, że wierchuszka wysłała błędny komunikat i ludzie się nie przygotowali: był mail, żeby ciuchy wziąć na wyjście w „wiochę”, ale nie – że będziemy się przedzierać rozmoczoną drogą przez wilgotne knieje do składowiska cementu. Pomijając wszystko inne – podchwyciwszy pomysł z Górą Parkową (czy jak jej tam) ja się przygotowywałem na wyjście w góry. No może dopiero dzień później, ale zawsze. Poza tym, kto mnie bierze serio?

Tags: , , ,

Szkolenie z metod komunikacji

8 października 2008

Firma zorganizowała nam dwudniowe, wyjazdowe szkolenie z metod komunikacji. Najwyraźniej jednak wysłali błędny komunikat do pracowników, ponieważ wiele osób się po prostu nie przygotowało… Więcej jutro (albo wieczorem).

Tags: , , ,

Krasnale c.d.

6 października 2008

Poniżej kilka zdjęć. Nocne mi się nie podobają, muszę następnym razem mieć statyw…

Krasnale

Read more »

Tags: , , ,