Opera Mini 4.2

25 listopada 2008

Ten wpis jest praktycznie sponsorowany…

Dzisiaj Opera opublikowała nową wersję przeglądarki Opera Mini. Według ogłoszenia na stronie Choose Opera, dzięki uruchomieniu nowego parku serwerów w Stanach, Mini przyśpieszyło tam o 30%. Myślę, że teraz, kiedy Amerykanie nie zapychają naszych serwrów, w Europie Mini pewnie też przyśpieszy. Wśród nowinek, Choose Opera chwali się, że Mini jest pierwszą alternatywną przeglądarką dostępną dla Androida. Więcej napiszę, jak tylko ściągnę sobie to na komórkę i chwilę się pobawię. Na razie, filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=3S56ep4GjwI&fmt=18

Tags: , , ,

Pleo

23 listopada 2008

Pod koniec sierpnia na stronie TED opublikowano fragment prezentacji niejakiego Caleba Chunga. Ten nieznany inżynier i projektant opowiadał podczas zeszłorocznego EG o swojej fascynacji zbawkami-robotami, o tworzeniu najbardziej chyba znanej takiej zabawki – Furby’iego, w końcu o najnowszym swoim dziecku: Pleo.

Piszę to, gdyż w jednym ze sklepów sieci Żer dla idiotów zobaczyłem pudło z Pleo. Za jedyne 1000PLN każdy z was może stać się właścicielem swojego własnego lovebota: elektronicznej zabawki, która z całych sił udaje, że żyje. Wg filmików w sieci wychodzi jej to nieźle, ale szczeniak to mimo wszystko nie jest.

Tags: , ,

Zajęcia z japońskiego

18 listopada 2008

Jedna z grup w naszej firmie zaproponowała kilkanaście dni temu, żeby w ramach zajęć językowych umożliwić naukę języka japońskiego. Pomyślałem, że to może być niezła przygoda, zapisałem się i właśnie w tej chwili rozpoczynają się pierwsze zajęcia. U-huhuhuhu!

Tags: , ,

Szyba poszła się paść

7 listopada 2008

Mozaika

Wczoraj wieczorem usłyszałem huk, jakby co najmniej gdzieś w mieszkaniu się szafa przwróciła. Poleciałem szukać przyczyny hałasu, ale wszystkie meble stały na swoich miejscach.

W zasadzie to już w pierwszej chwili pobiegłem do łazienki, bo dochodziły z tamtąd dzwięki, jakby coś (np. gruz) przesypywało się między ścianką gipsową a prawdziwą. Mając w pamięci różne historie kontrowersyjnych decyzji remontowych sąsiada z góry, pomyślałem, że oryginalny huk to on przebijający się przez podłogę/sufit, a teraz resztki gruzu supią mi się radośnie na podłogę w niedostępnej części łazienki…

After

Z tym, że na tej ścianie, którą niby coś się sypało, płyty były równane wyłącznie na klej. Po prostu miejsca nie ma na ten gruz, co go właśnie słyszę… Spojrzałem lekko pod kątem… Ta szyba baaardzo dziwnie wygląda… W końcu do mnie dotarło: po pięciu latach używania kabiny prysznicowej jedna z jej nieruchomych ścianek się poddała. Dźwięki, które teraz słyszę, to mosaique au natural.

No i teraz przez kilka dni bedę miał setup jaki zwykle widuje się w samochodach: duży kawał folii malarskiej robiący tymczasowo za brakującą szybę/zasłonkę przysznicową. :(