Miałem kiepski dzień

22 maja 2009

Wczoraj miałem naprawdę kiepski dzień. Normalnie w czwartki po południu mamy tzw. piwne czwartki. Podczas wczorajszego najpierw wydarłem się na kolegę, który postanowił potrząsnąć moim fotelem, kiedy próbowałem dostać się do Fuel Depot i go wysadzić, potem zostałem potraktowany jako mięso armatnie podczas Mafii.

Miałem nic nie pisać. Tym bardziej, że grajek zaserwował mi tak dołujące empetrójki, że na przekór diabelskiemu urządzeniu przekonałem sam siebie, że tak naprawdę nic się nie zdarzyło. Ale w sumie się zdarzyło. Drodzy koledzy i koleżanki pozwolili mi poczuć się znowu, jak w podstawówce. Zabijmy najpierw Z. Przy pięciu graczach wynik zależy od tego, co wylosuje Z. W sumie to chyba nie ma sensu, żebyś następnym razem znowu grał. Eee… dziękuję?

Dziś w windzie Pauli zapytała, czy jestem obrażony na wszystkich. Powiedziałem, że nie – ale po zastanowieniu w drodze do domu uznałem, że skłamałem. Tak, mam żal do wszystkich przy stole. Na dwie godziny – od 18 do 20 – aktywnie grałem może 5 minut. Jeśli nikt tam nie chciał ze mną grać, to po co mnie w ogóle zapraszano? A dziś Pati na mój widok – po kilku wczorajszych prośbach, żeby dali sobie spokój – zapytała To ty żyjesz?!?

Tags: ,

Zniknęło jedno paskudztwo

21 maja 2009

…pewnie zastąpią je czymś innym.

Podczas remontu Świdnickiej, prawie na Placu Dominkańskim, odnaleziono jakieś ruiny. Kiedy w końcu doszli do tego, co tu stało, rozkopano znowu tą część ulicy, żeby postawić pomnik reprezentujący Oławską Bramę Wewnętrzną. Pomnik składa się z fontanny, obrysu bramy z dwukolorowej kostki i samej bramy. Pomysł mi się nawet spodobał, aż do czasu gdy zobaczyłem samą „bramę”: metalowe kwadratowe paskudztwo. Koszmar.

Dziś idąc do pracy zobaczyłem, że usunięto metalową konstrukcję, zostawiając fontannę i obrys. Fajnie. Z drugiej strony pracownik miejski, ktory coś-tam grzebał powiedział, że zdemontowali tą bramę, żeby postawić inną. No i oczywiście uważam że znając „artystów” na ratuszu – będzie równie paskudna jak poprzednia.

Tags: ,

Two hour season finale

16 maja 2009

Sobek (także Sebek) – w mitologii egipskiej bóg płodności, wody, symbol siły królewskiej. Przedstawiany był jako człowiek z głową krokodyla[…] He was also shown with an ankh, representing his ability to undo evil and so cure ills. (Był również przedstawiany z ankh, reprezentującym jego zdolność do naprawiania zła i uzdrawiania chorych) (źródło: Wikipedia PL i EN)

Read more »

Tags: , , , ,

Czyja to woda?

14 maja 2009

Woda oczywiście zbierała się pod prysznicem, ale nie jestem pewien, czy to nasza woda. Wytarłem wczoraj podłogę, zamknąłem wcześniej dopływ wody do łazienki. Dziś rano wszedłem tam zobaczyć, jak to draństwo schnie i wlazłem w sporą kałużę. Na kafelkach, wyżej niż podłoga pod brodzikiem, przy suchych ścianach, suficie i zamkniętych zaworach zebrało się w nocy sporo wody. Oczywiście pod samym brodzikiem też, z pół centymetra. Trochę mniej, niż linia podłogi i tak jakby „niezależnie”.

Skąd to cholerstwo się bierze?

Kilka dni temu sąsiadka z góry przyszła skarżyć się, że woda w pionie jest wyłączona, a ona musi się umyć, są matury, rozwalam im tryb życia. Przyszła do mnie. O jedenastej wieczorem. Godzinę po ciszy nocnej. Oh, jakbym chciał, żeby to była ich wina!

(Dla ludzi, którym umyka dowcip: wodę w pionie zamyka wyłącznie uprawniony hydraulik, który chyba spędził w tym tygodniu więcej czasu w naszych mieszkaniach, niż w swoim. A ona przyszła do mnie.)

Tags:

Zalewam sąsiadów

13 maja 2009

U mnie łazienka su-chu-teń-ka, u sąsiadów piętro niżej na ścianach można zakładać hodowlę ryżu. Hydraulik szukał problemu trzy dni w różnych mieszkaniach, w końcu znalazł: woda zbiera się pod moim prysznicem, płynie niezauważona między zaimpregnowaną podłogą a płytkami aż do miejsca, gdzie beton nie ma impregnatu, wsiąka i przesiąka… :(

Tags: