Games to wait for (2)

2012 Games

Kiedy zabierałem się za ten wpis, wydawało się, że tytułów na ten rok będzie więcej – pięć gier na cały rok to nie jest wcale tak dużo.Oczywiście na liście powinna być jeszcze Uncharted: Golden Abyss, but, hey! przestałem na nią czekać :)

Prey 2 logoKilka lat temu, w 2006, w moje łapki wpadł FPS opowiadający historię młodego indianina Cheerokie porwanego przez obcy statek (Sferę) i próbującego przetrwać w świecie rządzonym przez odrobinę inną fizykę i logikę niż ta, do której on (a także i my) byliśmy przyzwyczajeni. Początek gry to jeden wielki kidnaping-fest, widzimy m.in. jak Sfera porywa samolot i jak ten samolot rozbija się o budynki/struktury Sfery na swojej (nowej) drodze. Teraz tytuł powraca, z protagonistą pochodzącym z tamtego samolotu.

Prey było pierwszą grą, w jaką grałem, w której protagonista nie mógł zginąć – przynajmniej nie od drugiego rozdziału . Pomimo to grałem w nią, ale grałem w nią dla metafizyki Cheerokie i dla zakręconej fizyki Sfery. Bohaterem dójki jest Biały, zobaczymy, czy sama Sfera bez Ścieżki Przodków wystarczy, żeby dobrze bawić się przy sequelu. Z drugiej strony – być może znika właśnie niezniszczalność jaką Domasiemu zapewniał świat duchów, może w tej grze bohater będzie w końcu ginąć?

Tr2012 coverZbliża się kolejna Lara. Tym razem to po prostu Tomb Raider, bez żadnych podtytułów, restart całej serii. Lara ma lat kilkanaście, dopiero uczy się, jak najeżdżać grobowce. We’ll see. Niedawny powrót do Underworld był bolesny: koszmarne sterowanie oparte o wciąż przesuwającą się kamerę powodowało, że Lara zamiast biec w oczekiwanym kierunku nagle skręcała i – absolutnie bez jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego – spadała z najbliższej półki. Teraz to ma być kolejny silnik gry, Lara nauczyła się tych wszystkich sztuczek, które Nathan czy Kratos znają od lat. Miejmy nadzieję, że gra będzie przyjemniejsza, niż to smutne spotkanie z Underworld, bo nie wyobrażam sobie, w jaki sposób ta gra mogła mi się kiedykolwiek podobać…

Journey logoKiedy zobaczyłem Flow (a właściwie flOw), myślałem, że to indie game, gra z niezależnego małego studyjka (które nazywało się thatgamecompany). Była nieskomplikowana i trochę eklektyczna. Potem, już przy Flower, dowiedziałem się, że thatgamecompany to ludzie zatrudnieni przez Sony Santa Monica Studios (e.g. seria God of War) pracujący nad własnymi projektami.

Uwielbiam Flower głównie dlatego, że można przy niej się zrelaksować, zapomnieć o całym świecie i tylko przeprowadzać te pie… płatki pie… kwiatków prze cho… pola pełne je… niebezpieczeństw. Teraz thatgamecompany wydaje kolejny tytuł: journey. Jestem ciekaw, co ich laboratoria wysmażyły tym razem.

Bioshock Infinite logoPo Bioshocku i Bioshocku 2, przyszła kolej na prequel osadzony dwa pokolenia wcześniej (drugie dziesięciolecie zamiast sylwestra ’59/’60), w podniebnym mieście Columbia. Ciekawe, jak klaustrofobiczne scenerie dna oceanu przekładają się na „otwarte” widoki z Infinite.

 

Cover art for Assassin's Creed IIILast, but not least: AC III. Nie AC 2 i trzy czwarte, tylko pełnoprawna trójka, co oznacza kolejnego przodka Desmonda Milesa. W czasie rzeczywistym gry zostało koło miesiąca do końca świata, ale Asasyni znają już położenie schronu, a Desmond, jak twierdzi, „wie, co muszą zrobić”. Tym razem akcja dzieje się w 1777, czasie wojny w koloniach, roku najwyraźniej ważnego dla Amerykan. Tym razem najwyraźniej Asasyni wspierają rebeliantów z Waszyngtonem na czele, co by oznaczało, że Świątynnicy stoją po stronie Brytanii. Ubisoft ma koło miesiąca w świecie gry i koło dwóch miesięcy naszego czasu (gra wychodzi 30 października), żeby doprowadzić akcję do katastrofy 21 grudnia. Nawet, jeśli akcja AC III skończy się przed tą datą, nie zdążą wydać AC IV na tyle szybko, żeby scenariusz „niedalekiej przyszłości” i zagrożenia grudniowym wybuchem słonecznym miał sens. To oznacza koniec tytułu, chyba, że gra zostanie poważnie przebudowana.

Similar Posts:

Tags: , , , , , ,

Leave a comment: