Mr Nobody

10 stycznia 2011

Obejrzałem wczoraj w końcu Mr Nobody. Dziwny film, film o podejmowaniu (bądź nie) decyzji. Zaplątany jak, nie przymierzając Primer. Z tym, że trochę jaśniej twórcy pokazują, którą wersję historii w danym momencie widzimy. No i na końcu jedna wersja Nemo mówi drugiej wersji Nemo, o co chodzi. Tak, żebyśmy i my mogli coś z tego zrozumieć. A jest co rozumieć: widzicie, Nemo po prostu ma… Read more »

Tags: ,

So fraking what?

5 stycznia 2010

Some say it’s Dances with wolfs, others – it’s yet another Pocahontas. Well… I’m pretty sure no-one knows where did Shakespeare take the ideas for Romeo and Juliet for example. It is not an original story, mind you. The art is not in telling an original story, the art is in telling the story right. And this story is told almost right.

To put it in other words: I’m flabbergasted; I’m in awe; I’m thrilled; I loved it; I want more….

Tags: ,

Pożar w kinie: koniec świata!

11 listopada 2009

Wróciłem właśnie z północnego seansu filmu „2012” (czasami mam takie odpały – proszę się nie czepiać doboru seansu). Jak się można domyśleć, scenariusza w tym filmie nie uświadczysz. Nawet biorąc poprawkę, że w kategorii „film przygodowy” scenariuszem może pochwalić się nawet „Pojutrze”, „Sahara” czy pierwszy „Tomb Raider”. Film jest tak kretyński, że co większe bzdury były nagradzane gorącymi brawami widowni. Innymi słowy: zmarnowane kilkanaście złotych i lekko licząc 4h życia.

I w tym momencie : wybawienie. W 2/3 filmu zgasł ekran, zapaliły się światła, a z holu dał się słyszeć dźwięk alarmu. Sidenote: nikt się nie ruszył z miejsca; oprócz mnie wyszło może pięć osób.Po chwili ktoś z obsługi kina powiedział, że to awaria systemu p.poż. (Wow! tylko awaria? To świetnie! Tzn. to nie tak, że nie boję się, że następnym razem system nie wykryje prawdziwego pożaru, ja tylko…) i że zaraz seans zostanie wznowiony. Po 1o minutach poszło ogłoszenie, żeby wracać do sali, bo za kilka sekund wznawiają seans. Po kolejnych 15 zszedłem na dół po zwrot za bilet i znalazłem się w przewesołym gronie próbującym nakłonić człowieka analizującego wydruki systemu p.poż., żeby oddał im ich pieniądze. Jakby człowiek czytający tasiemkę systemu bezpieczeństwa miał coś wspólnego z naszymi biletami.

To znaczy poniekąd miał – mógł sprowadzić kierownika zmiany. Kiedy pani kierownik się pojawiła, jedyne co mogła/chciała nam zaproponować, to ważne pół roku zaproszenia do Heliosa. Na dowolny seans. Podsumowując: w zamian za kilkanaście złotych i kilka godzin dowiedziałem się, że nie chcę znać zakończenia 2012, a zaproszenie mogę zrealizować np. w styczniu na, powiedzmy, Avatara. Niezły deal, całkiem niezły.

Tags: , ,

9

24 września 2009

9 posterNie wiem, co myśleć o tym filmie. Rzecz jest zrobiona nieźle – technicznie. W porównaniu z poprzednią animacją z Woodem jako głównym bohaterem – Happy Feet – scenariusz jest świetny. Napięcie trzyma przez spory kawałek filmu uchwytem Hitchcocka. Robi to przez jakieś 45 minut, wciąż dodając nowe pytania, a potem zaczyna udzielać odpowiedzi. I scenariusz się sypie – z thrillera robi się nachalna propaganda… nie wiadomo czego. Gdyby dało radę uciąć film w tym miejscu – byłby świetny. Niestety – pytań na końcu filmu byłoby pewnie więcej, niż w  najlepszej serii X Files.

Film warto obejrzeć – zastanawiam się tylko, czy warto za niego płacić – może, kiedy DVD spadnie na półkę „wszystko w koszu za 19.90!”

9

Tags: ,

Daybreakers

9 lipca 2009

HD version

Prawie cała światowa populacja uległa wampiryzmowi. Pozostali, niczym w Matrixie, są hodowani dla krwi. Ale ile jest tych pozostałych? I czy można cofnąć epidemię wampiryzmu? I po co? Do tego nastrojowe Running Up That Hill w wykonaniu Placebo – choć po reklamach The Watchmen można sobie odpuścić związek między muzyką w reklamach i samym filmie…

Tags: , , , , ,

D-9

1 czerwca 2009

HD version

Read more »

Tags: , , , , , ,