Moving on

4 września 2012

It’s almost six years now since I joined Opera.

I’ve learned a lot here and some of the things I learned had even something to do with the work. I’ve met a lot of strange, incredible people and I drank strange, incredible things (two drinks I first drank while at Opera are akevitt and Mad Cat – a variation on Mad Dog [a Polish shot] served only in the 7 Cats Pub in Wrocław, if you are visiting, this drink is a must).

Now the time came for me to move on. To navigate new waters, to try something new. As my employment at Opera finished last Friday, I went down the memory lane – back to the Wrocław Business Park, to a company that is partially descendant of my former employer. I have a vague idea, what my role will be exactly (I had introduction day yesterday and I will meet my coworkers today), but what I now know, it has something to do with RNC and that it will not be MacOS…

Oh, and there was Opera 12.02 released last week

Tags: , ,

A Touch of Class

2 kwietnia 2012

Last Thursday Bjarne Stroustrup was visiting Institute of CompSci here at Wrocław University with his „Touch of Class” lecture. Most of the questions in the Q&A section were either hostile or stupid (mostly stemming from Bjarne’s claim qsort is inferior to std::sort), but there was also first info about next spec I’ve ever heard of (he mentioned something about C++17 and the need for taking only a small change, if they are to be on time).

The  notoriety of the lecture resulted in what I believe was a total disregard for public safety. The sheer number of people in the auditorium was twice the hall’s capacity. There were not only students present, but programmers from companies from all around the city.  We came in about an hour prior the lecture, but there was almost no sitting places left at that point.  After that in only got worse. People were standing in the door frames, sitting on the stairs, someone got the benches from the corridor and put them almost at the blackboards.  I’ve seen people I last spoke with five years ago. It seemed it was a rock concert of sorts.

Finally, the meeting ended with the guest signing books and posters after which the host kidnapped him for a dinner, away from those pesky geeks.

Tags: , , , ,

The Longest Journey

18 sierpnia 2009

Jako dzieciak często jeździłem do Taty stacjonującego od studiów we Wrocławiu i pamiętam, że z Warszawy jechało się 5 godzin ekspresem. To była wręcz jednostka czasu: podróż do Wrocławia, równa 5 godzinom.

Teraz najszybszy ICek nie jest w stanie zmieścić się w tym przedziale, ale to co zafundował mi IC 1607 (Wrocław: 12:08) było szczytem. Z powodu uszkodzenia wiaduktu na trasie Warszawa – Katowice pociąg był zmuszony wykręcić niemal na Kraków i dobić do Sosnowca od wschodu. Wrocław: 14:09.

Soulcoder stwierdził lakonicznie, że przez moją tendencję do lekkiego traktowania czasu ucierpieli niewinni ludzie. No może powiedział, że dokonałem jakimś sposobem projekcji na cały pociąg i o „niewinnych ludziach” już nie mówił, ale o co innego mogło mu chodzic? :P

Tags: , , , ,

Armia jest ciekawą firmą.

3 czerwca 2009

W wyniku wielu zagranicznych podróży i zostawiania książeczki wojskowej w domu, ta ostatnia wpadła gdzieś za szafę, czy co. W wyniku tego, ze właśnie teraz potrzebuję tego dokumentu, poszedłem wczoraj do mojego WKU w celu zgłoszenia zagubienia starego i wyrobienia nowego. Pomijając już fakt, że Gmina Wrocław za duplikat woła sobie 28PLNów, to największe wrażenie zrobiła na mnie pani, która usłyszawszy, o co mi chodzi kazała… wyjść na korytarz, a ona poszuka moich dokumentów, a potem mi wszystko wyjaśni. Że co?!? I oczywiście wyszła ze świstkiem na zgubienie, który miałem wypełnić i jej odnieść. Coś, co mogła mi dać bez jakiegoś prężenia muskułów i „szukania dokumentów”, w ciągu pół minuty.

Dziś idę zanieść jej ten druczek – ciekawe, czy znowu karze mi warować :)

Tags: , , , , ,

Zniknęło jedno paskudztwo

21 maja 2009

…pewnie zastąpią je czymś innym.

Podczas remontu Świdnickiej, prawie na Placu Dominkańskim, odnaleziono jakieś ruiny. Kiedy w końcu doszli do tego, co tu stało, rozkopano znowu tą część ulicy, żeby postawić pomnik reprezentujący Oławską Bramę Wewnętrzną. Pomnik składa się z fontanny, obrysu bramy z dwukolorowej kostki i samej bramy. Pomysł mi się nawet spodobał, aż do czasu gdy zobaczyłem samą „bramę”: metalowe kwadratowe paskudztwo. Koszmar.

Dziś idąc do pracy zobaczyłem, że usunięto metalową konstrukcję, zostawiając fontannę i obrys. Fajnie. Z drugiej strony pracownik miejski, ktory coś-tam grzebał powiedział, że zdemontowali tą bramę, żeby postawić inną. No i oczywiście uważam że znając „artystów” na ratuszu – będzie równie paskudna jak poprzednia.

Tags: ,

STOMP

12 marca 2009

Co to jest STOMP? Trochę pantomima, trochę hałasu, sporo rytmu, stepu i humoru.
Wróciłem właśnie z jednego z wrocławskich przedstawień zespołu STOMP – jestem pod wrażeniem. Wiele pokazanych numerów pochodzi ze Stomp Out Loud pokazywanego kilka lat temu w telewizji, ale co innego tv, co innego na żywo. Jeśli możecie – obejrzyjcie ten spektakl. Sporo śmiechu i bolą ręce.

Tags: , ,

Hic iacet Arthurus

23 lutego 2009
Avalon

Avalon

Obejrzałem wczoraj アヴァロン, film 押井守 opisujący świat nielegalnej wielopoziomowej gry wirtualnej. To, co wiedzą Polacy, którzy kiedykolwiek słyszeli coś o Avalon, to że film został zrealizowany we Wrocławiu, a główną bohaterkę, Ash, gra Małgorzata Foremniak.

Przez długi czas nie chciałem oglądać Avalon właśnie z tego powodu. Polscy aktorzy próbujący mówić po anigielsku są… irytujący (ktoś kojarzy Krzysztofa Pieczyńskiego w Reakcji Łańcuchowej?) Pod tym kątem film zaskoczył mnie pozytywnie: jest – uwaga – dubingowany. Co prawda sychronizacja AV się rozjeżdża, ale w końcu to film japoński – jeśli chesz posłuchać dialogów po angielsku, to musisz się przygotować na to, że nie będą pasowały do ust je wypowiadających. Poza tym w takiej sytuacji część aktorów może swoje kwestie powiedzieć po polsku i tu miałem kolejną zabawę – wyłapywanie kiedy aktor rusza ustami tak, jakby faktycznie naszego języka używał.

Film postanowiłem obejrzeć po tym, jak w Nowej Fantastyce przeczytałem artykuł o Mamoru Oshii.  Opisano w nim fascynacje twórcy (w tym m.in. profesjonalnymi zjadaczami klusek), a także jego najważniejsze dzieła. W tym artykule Avalon został porównany do cyberpunkowego Ghost in the Shell. Ta sama atmosfera, te same elementy. Faktycznie: pokazany na początku filmu Avalon proces namierzania przeciwników – choć dużo prostszy wizualnie – silnie kojarzył się z namierzaniem śmieciarki wprowadzającej w GitS wirusa do sieci; Ash ma basseta, który w świecie klasy Real naprowadza ją na filharmonię – Oshii ma basseta (o imieniu Gabriele) i Batou (w イノセンス, kontynuacji GitS) też ma basseta (klona o imieniu… Gabriele); Ash do końca nie wie, gdzie jest prawda (ma przymus odnajdywania kolejnych poziomów gry, chce ją kontrolować) – Motoko z GitS zastanawia się jak daleko można posunąć się w cyborgizacji, czy ona – to nadal Motoko, czy już maszyna; tytułowy Duch z GitS, jak i zjawa nawiedzająca światy klasy A i B mają ze sobą dużo wspólnego i tak dalej, i tak dalej.

Takich ciekawostek jest dużo więcej – polecam zarówno GitS, GitS: Innocence, Avalon, jak i artykuł Kapusta Rzeczywistości w NF 2/2009.

Update: prze „tytułowego” Ducha rozumiem Władcę Marionetek.

Tags: , , ,

Logo szkoły

21 października 2008

Gdzieś około siódmej klasy podstawówki w naszej szkole rozpisano konkurs na logo. Pamiętam, że wpłynęły tylko dwie prace: moja i kolegi z tej samej klasy. Na jednej była tarcza, szarfa nad tą tarczą i „17”, na drugiej była podkowa, pędzel, ołówek i „17”. Obie prace zostały połączone przez jedną z nauczycielek plastyki, a żaden z nas nie wygrał, bo „logo każdego z nas znacząco różniły się od finalnego” (młody wtedy byłem, niewyszczekany, pojęcie plagiatu, w szczególności plagiatu mojej pracy, nie było mi znane ;), choc pamiętam uczucie niesprawiedliwości).

Nie to jest jednak powodem do napisania tej notatki, jest to raczej tło historyczne. Otóż przez przypadek trafiłem na stronę mojej podstawówki i zacząłem sobie ją od niechcenia przeglądać. Okazuje się, że z okazji tegorocznego trzydziestolecia szkoła zafundowała sobie sztandar. Który wygląda tak:

Sztandar

Więcej tutaj.

Tags: ,

Wrocław nocą

8 września 2008

Ratusz, widok od Feniksa

W piątek chodziłem sobie trochę po rynku. Głównie chciałem pobawić się obiektywem 1.4, porobić zdjęcia bez flasha, z ręki. Jak można się było domyślić, sporo jest takich, które nie wyszły, bądź są źle wykadrowane.

Kilka zdjęć jednak wyszło. Część z nich wydrukowałem, część wstawiłem do Flickra. Natomiast mój blog wzbogacił się o nową funkcjonalność. Z boku, na dole paska, dodałem moje „losowe” zdjęcia z tego serwisu, a sam blog ma dodatkową stronę, gdzie możecie obejrzeć moje albumy z Flickera. („Losowe”, bo widget pokazuje 12 obrazków, a wszystkiego u mnie jest 11, w jednym albumie :/ )

Tags: , , , ,